DYLEMAT…, czyli krótkie studium o 4K i interaktywności – cz. 1

Rozwijająca się technologia oraz poszerzanie zastawu podstawowych funkcji stających się w okamgnieniu obowiązującymi, nie ułatwia rozeznania w tym, co jest nam tak naprawdę niezbędne w biznesie lub zastosowaniach domowych. Dobrze ilustruje tą kwestię trend myślenia o urządzeniach mobilnych. Obecnie nie do końca wiadomo, czy mobilnością określamy rozbudowany zestaw aplikacji lub parametrów wydajnościowych urządzeń mobilnych będących porównywalnymi z urządzeniami stacjonarnymi, którymi możemy się posługiwać nie mając do tych drugich dostępu, czy też łatwością przenoszenia i użytkowania (posługiwania). 6 calowy telefon to przesada? Dla jednych z pewnością nie, nawet jeżeli nie mieści się w dłoni i kieszeni, bowiem można użyć kabury – połączenia zaś odebrać dzięki słuchawce bluetooth, e-maile zegarkiem typu smartwatch. Studium przypadku, o którym będzie mowa dotyczy dwóch przeciwległych dylematów. Pierwszym, czy potrzebna jest mobilna stacja graficzna z możliwością obsługi dwóch monitorów w standardzie 4K (najlepiej bez stacji dokującej) do pracy biurowej oraz drugi dotyczący zasadności zastosowania tablicy suchościeralnej w momencie, gdy rozważany jest zakup projektora z funkcją interaktywną.

Pierwszy przypadek rozpoczął się przez upodobanie do marki Dell, która jako jedna z niewielu posiada możliwość zastosowania ekranu w urządzeniu mobilnym o standardzie  QHD + i rozdzielczości 3200x1800[1]. Dodatkowymi wskazaniami zainteresowanego były określone dwa porty (HDMI i DisplayPort), dwa dyski (SSD i HDD), dedykowana karta graficzna (NVIDIA K1100M), no i właśnie możliwość obsługi dwóch monitorów w standardzie 4K. Proponując Dell’a M4800, który swoimi parametrami był najbardziej dostosowany do powyższej specyfikacji, mieliśmy świadomość, że nawet obecnie dostępne stacje robocze mają problem z przetworzeniem danych 4K (w przypadku 4K mamy do czynienia z trzy razy większym rozmiarem danych aniżeli w przypadku Full HD, natomiast karty graficzne mają problem z płynnym wyświetlaniem obrazu już w standardzie QHD). Kolejnym przeciwskazaniem były dostępne porty, za pomocą których można uzyskać obraz 4K (w tym standardzie obecnie potrzebne do tego są porty DisplayPort natomiast mobilna WS posiadała jeden taki port. Z drugiej strony można ominąć ten problem proponując stację dokującą, bowiem ta przewidziana do M4800 ma dwa porty.

Po zweryfikowaniu propozycji okazało się, że problemem jest wygląd, rozmiar i waga, przez co uwaga została skierowana na M3800[2], który wygląda bardziej przystępnie dla ludzi ceniących elegancję i  opływowe kształty. Z perspektywy technicznej sytuacja skomplikowała się o wiele bardziej przez brak, w przypadku tego modelu, możliwości zainstalowania drugiego dysku, posiadanie wyłącznie portu mini DisplayPort (a nie DisplayPort) oraz brak złącza stacji dokującej. Mówiąc krótko, design określił możliwości rozbudowy i w konsekwencji wykluczył bardziej istotne w rozumieniu funkcjonalnym parametry bazowe zainteresowanego. Na wskazanie M3800 miał także wpływ wielopunktowy dotyk umożliwiający interakcję z aplikacją (Windows 8). Pamiętając, że wiążące 4K w debacie pojawiało się nagminnie, wiadomym było, że jest kluczowe, natomiast w tym przypadku da się je jedynie osiągnąć dzięki zastosowaniu replikatora USB, który umożliwia de facto wyświetlenie jednego obrazu w 4K.

Bariera techniczna, z przyczyn oczywistych, nie została przezwyciężona, niemniej pozostało pytanie, do jakiego zastosowania potrzebne było to rozwiązanie. Z przeprowadzonej konsultacji wynikało, że jedynie do codziennej pracy na arkuszach tekstowych i kalkulacyjnych oraz multimediów (filmy 4K).

Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Polityka prywatności ZGADZAM SIĘ