DRUK-Arka

Z kulturowego punktu widzenia pismo i funkcja druku posiada ogromne znaczenie. Niegdyś za dbanie o pamięć narodu, grupy etnicznej odpowiadały persony wyznaczone, tzn. posiadające predyspozycje do jej kumulowania, przetwarzania, interpretowania i przekazywania, między innymi aojdowie, wyrocznie, wieszcze. Z początkiem popularyzacji druku zachodnia kultura wspięła się na wyższy poziom rozwoju, a jednym z następstw było rozpowszechnienie dostępu do informacji. Od tych kwestii należy zacząć śledząc obecny rozwój technologii np. w kontekście popularyzacji drukarek 3D i druku 3D, aby dostrzec znaczenie i jednoczesną prefigurację tego, co rozumiane było i jest obecnie przez funkcję druku i co jednocześnie dzieje się z nią dzięki postępowi w technice. W jednym i drugim przypadku mamy do czynienia z przełomem, ponieważ druk to nie tylko medium masowego upowszechniania, przekazywania treści, lecz także narzędzie tworzenia obrazów, kształtów niegdyś budowanych przez opinie, fakty, iluzje, mity, ideologie – dziś dzięki fizycznym kształtom, obiektom i rzeczom.   

Prefiguracja znaczenia, o której była mowa powyżej polega przede wszystkim na tym, że w przypadku drukarek 3D nie ma, i nie może być, mowy o konwencjonalnym rozumieniu druku, ponieważ tradycyjnie polegał on na zastosowaniu maszyn drukarskich, czcionek, papieru, tuszu  i w konsekwencji wytwarzaniu gazet, periodyków, książek etc., lub gdzie obecnie polega na wysłaniu polecenia do urządzenia drukującego (np. w języku PCL), które zostaje przez nie przetworzone i wydrukowane na nośniku w postaci np. kartki papieru. W przypadku druku 3D wszystko, co było oczywiste, zostało przeformułowane. Zmienione medium było zdeterminowane innym celem, mianowicie potrzebą uzyskania fizycznego obiektu np. prototypu, dla którego nie musi być tworzona osobna, kosztowna forma. Trudno sobie wyobrazić koszt wyprodukowania gumowego etui, które nie było przewidziane w portfolio dostawcy. Mimo, że jego materiał nie różni się niczym, od tego dostępnego w ofercie, to koszt stworzenia nowej formy produkcyjnej sięga 1000 USD, natomiast dostępny ekwiwalent potrzebnego etui, w innej wymiarowo formie, kosztuje ok. 2 USD. W przypadku, kiedy chcemy takie etui dostarczyć jedynie do weryfikacji klientowi, widać, że dostępne narzędzie know how pozwala na zrealizowanie natychmiastowych i nieszablonowych zadań, które nie dotyczą wyłącznie akcesoriów do urządzeń mobilnych. Powiązaniem tego przykładu z drukiem 3D  jest fakt kosztów, które należy brać pod uwagę w przypadku potrzeby wyprodukowania rzeczy nie przewidzianej w ofercie dostawcy i/lub niedostępnej na rynku. Rzecz zdecydowanie komplikuje się bardziej, gdy rozpatrujemy zapotrzebowanie na zmaterializowanie konceptów w segmentach takich jak militaria, medycyna, wzornictwo, architektura, kosmetyka itd. Wiadomym jest, że dla stworzenia prototypu (każdego rodzaju jak np. opakowanie użytkowe, budynek etc.) „na starych zasadach” potrzebne są duże nakłady finansowe, a gdy bierzemy pod uwagę mikro i małe przedsiębiorstwa może się okazać, że nie będzie ich stać na zmaterializowanie konceptu, który drukarki 3D pomagają osiągnąć. Druk 3D jest gałęzią, która nadal bardzo dynamicznie się rozwija, mimo, że jej początek datować można na lata 80 ubiegłego stulecia.

Koszty związane z  zakupem urządzenia lub poszczególnych elementów do jego złożenia, materiału bazowego czyli filamentu (np. ABS, PLA itd.), samego wzoru graficznego nie są małe. Jednakże rozpowszechnianie tego trendu obecnie zaowocowało dostępem do darmowych modeli STL, którymi można się posłużyć przy zamówieniu u rodzimego dostawcy, co w oczywisty sposób minimalizuje koszty dostawy oraz inne, które należałoby brać pod uwagę w przypadku zamówienia obiektu u dostawcy z zagranicy. Popularność drukarek 3D doprowadziła również do zmniejszenia kosztów związanych z zakupem samego urządzenia. Dobrym przykładem są biurowe drukarki 3D, które pozwalają stworzyć podstawowy obiekt w ograniczonym szablonie kolorów. Jak widać popularyzacja druku 3D wynika ze zmiany narzędzia, materiałów, potrzeb i myślenia. Aspekty potrzeb i myślenia zostały pokrótce przedstawione powyżej. W kontekście narzędzia, czyli drukarek 3D chodzi o zastosowanie technologii wytwarzania jak np. fused deposition modeling (FDM). Polega ona na warstwowym układaniu rozgrzanego do stanu ciekłego materiału np. ABS-u i w momencie, gdy warstwa bazowa zostaje usztywniona, wtedy zostaje nakładana następna. Pula dostępnych materiałów ciągle zostaje poszerzana o kolory, tworzywa (np. carbon) i ich imitacje (np. drewna). Ciekawy jest fakt, że do jednego urządzenia mamy możliwość zamiennego stosowania materiałów do tworzenia obiektów (oczywiście po odpowiednim przygotowaniu tzn. oczyszczeniu i skalibrowaniu urządzenia, bowiem np. ABS potrzebuje większej temperatury potrzebnej do stopienia aniżeli PLA).

Drukarki 3D otworzyły nowe możliwości, nie tylko w kontekście samej natury tego, co materializują, co może być jednostkowe, niezwykłe, łamiąc przy tym kanon działania, w którym duże firmy miały w tym zakresie monopol, bowiem umożliwiają jednocześnie pełnym pasji, młodym ludziom robienie biznesu i zdobywanie międzynarodowego uznania (co pokazuje polska firma Zortrax). Niemniej w sferze marzeń pozostanie wizja, gdzie niczym jak w Zaczarowanym Ołówku drukarki 3D umożliwią creatio ex nihilo, czyli stworzenie na przykład modelu jeżdżącego samochodu lub bijącego serca. Zakładając, że wszystko jest możliwe, to może i za jakiś czas, może nie w tak zawrotnej wizji, będziemy mogli tworzyć o wiele bardziej złożone konstrukcje, których przydatność w nauce i normalnym życiu jest pożądana i zarazem stanie się kolejnym kamieniem milowym rozwoju.   

Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Polityka prywatności ZGADZAM SIĘ