Cloud computing - Cloud - Outsourcing IT

Cloud computing, cloud, outsourcing IT są terminami skorelowanymi, zwłaszcza gdy będziemy rozpatrywać je z perspektywy funkcjonalnej. Z tego względu trudno je rozdzielić, gdyż cloud computing był kamieniem węgielnym dla powstania chmury, ona zaś zakłada outsourcing (dyskusyjna może być private cloud). Niemniej cloud computing, ponieważ od niego należałoby zacząć, jest terminem o ciekawej historii i możliwościach. Historię można zredukować do I had a dream informatyków, którzy żyli w czasach, kiedy wirtualizacja była rozwijana, możliwości transmisji danych zwiększane i koszty, związane z zakupem infrastruktury, mniejsze. Umożliwiło to myślenie o unifikacji rozproszonych zasobów technicznych i wykorzystania narzędzi wirtualizacyjnych na rzecz tworzenia homogenicznych, wydajniejszych infrastruktur.

„Cloud computing to technologia, która łączy ze sobą dwie dotychczas znane metody przetwarzania danych – Gird computing i Utility computing. Ten pierwszy opiera się [na – P.M.] tzw. przetwarzaniu równoległym, gdzie duża ilość serwerów jest połączona ze sobą i dzięki połączeniu ich mocy otrzymujemy jedną zdecydowanie wydajniejszą jednostkę obliczeniową. Za drugim terminem kryje się tzw. wirtualizacja, dzięki niej na jednym serwerze możemy wydzielić przestrzeń, i np. określoną przepustowość łącza.”1

Cloud, który jak się okazało był naturalną konsekwencją rozwoju cloud computingu ewoluował w bardzo szybkim tempie. Pierwszymi, które wykorzystały to narzędzie były serwisy internetowe2, w przypadku gigantów – jak np. eBay czy Amazon obsługujących dużą ilość krajów, posiadają ogromne portfolio produktowe, chcących aby ich serwis był jak najbardziej to możliwe, dostosowywany do potrzeb klientów – konieczność wykorzystania chmury stała się oczywista. Proste powody rządzą takimi decyzjami, w pierwszej kolejności techniczne obciążenie zasobów przy takiej skali działalności powoduje, że inwestowanie we własną infrastrukturę jest ogromnie problematyczne, w drugiej zaś jeżeli przyjmujemy możliwość stałego rozwoju działalności przyjąć należy również, że potrzeba skalowalności zasobów jest niezbędna – chmura to bezproblemowo umożliwia. Ebay: „notuje 8 milionów żądań URL dziennie, znaczy to, że tyle razy każdego dnia ktoś, gdzieś na świecie wpisuje adres eBay.com do przeglądarki internetowej (…) Liczba danych, które muszą przetworzyć maszyny obliczeniowe dochodzi do 50 petabajtów dziennie (…) [Natomiast – P.M] w serwisie [Flickr.com – P.M.] opublikowano dotychczas blisko 500 milionów zdjęć, z czego każde wyświetlane jest w 4 lub 5 rozmiarach”.3 W sytuacji gdzie mamy do czynienia z olbrzymią ilością przetwarzanych danych, gdzie dostęp musi być stabilny oraz szybki, a przestoje zredukowane do minimum należałoby stworzyć gigantyczną infrastrukturę, system zabezpieczeń itd. Przenosząc działalność do chmury wyżej wymienione konieczności zostają zniwelowane ponieważ to dostawca odpowiada za sprzęt, dostęp i bezpieczeństwo. Jednakże nie we wszystkich przypadkach takie rozwiązanie ma sens. Nie jest możliwe w chmurze eksportowanie i przetwarzanie ogromnych ilości danych np. w projektach geologicznych, ze względu na stosunek ilości danych do możliwości transmisji łączy; to niczym próba przelanie morza przez lejek. W takich przypadkach mainframe będzie nadal wykorzystywany i niezastępowalny przez chmurowy outsourcing.

Cloud nie jest tworem jednorodnym, modele i systemy dystrybuowania różnią się od siebie w zależności od koncepcji podług których zostały stworzone. Najpopularniejsze modele to: private cloud (1), public cloud (2), hybrid cloud (3). Ad. 1: tego typu model jest zredukowany do rozmiarów własnej organizacji, posiada ujednoliconą politykę bezpieczeństwa, koszty związane z utrzymaniem/zakupem sprzętu i licencji, finansowaniem kadry obciążają w całości organizację, w której takie rozwiązanie jest wdrażane. Implementacja polega na wirtualizacji zasobów fizycznych, jej funkcjonowanie nie implikuje bezpośrednio outsourcingu IT, jednakże sklasyfikować będzie można pojedynczą organizację, która stosuje chmurę prywatną również w przypadku, kiedy korzysta (w określonym zakresie) z zasobów zewnętrznego dostawcy. Ad. 2: tego typu model jest chmurą en block ponieważ kontakt z serwisem/usługą odbywa się wyłącznie za pomocą Internetu. Ich dozorcą jest zewnętrzny dostawca, przez co koszty związane z infrastrukturą, systemem bezpieczeństwa, kadrą przeniesione są z usługobiorcy na usługodawcę. Ważne w przypadku tego modelu jest to, że w łatwy sposób można zwiększać lub zmniejszać wydajność według temporalnych potrzeb. Usługa dostępna jest natychmiastowo, jak również nie ma ograniczeń w kwestii specyfiki prowadzonej działalności (redukcja według branż lub dziedzin nie występuje). Chociaż wiele przemawia za zastosowaniem chmury publicznej, w każdym przypadku, to nie zawsze takie rozwiązanie będzie możliwe. Powodem takiego stanu rzeczy jest kwestia bezpieczeństwa danych. W przypadku chmury prywatnej mamy możliwość ich kontrolowania, zbudowania systemu bezpieczeństwa, w którym w większym stopniu będą one nietykalne dla osób trzecich. Mimo, że dostawcy chmury publicznej muszą stosować się do ordynacji UE to należy pamiętać, że prawo wiążące do realizacji roszczeń w sprawie np. bezpieczeństwa danych jest weryfikowane według ram i przepisów państwa, gdzie usługodawca posiada swoją organizację. W przypadku kiedy organizacja posiada już własne zasoby i pragnie zwiększyć ich możliwości z pomocą przychodzi im wirtualizacja – co także przemawia na korzyść chmury prywatnej w takiej sytuacji. Ad. 3: tego typu model jest syntezą Ad.1 i Ad.2, infrastruktura i narzędzia systemowe takie jak aplikacje są podzielone pomiędzy firmę a dostawcę. Wynika to ze zlokalizowania większej potrzeby skalowalności dla danego wycinka prowadzonej działalności. Wykorzystując tego typu model organizacja ponosi mniejsze koszty związane z budowaniem własnej infrastruktury, podnosi wydajność oraz automatyzuje procesy tam, gdzie występuje taka potrzeba. W chmurze zostały stworzone modele dystrybuowania narzędzi, takich jak aplikacje dla firm, za sprawą których możemy wykorzystywać je do zarządzania administracją, infrastrukturą etc. Korzystamy w takim przypadku z przeglądarki, nie musimy instalować oprogramowania na każdym urządzeniu. Opłata ma charakter abonamentowy, co bilansuje koszty w odróżnieniu do jednorazowego zakupu licencji, sprzętu. Mamy możliwość personalizacji grafiki czy niektórych funkcji, jednak nie można liczyć na pełną dostosowalność, musimy przecież pamiętać, że dostawca musi czuwać nad aktualizacjami, bezpieczeństwem, szybkością działania. Co ciekawe, duża ilość usług tego typu (SaaS) powoduje, że nawet jeśli w przypadku aplikacji już używanej okaże się, że nie spełnia ona w całości naszych wymagań możemy w łatwy sposób skorzystać z innej. Podsumowując, wszystkie te elementy mogą w całości składać się na zwiększanie zainteresowania tego typu modelem. Model PaaS skierowany jest dla środowisk, gdzie zapotrzebowanie ukierunkowane jest na tworzenie programów, aplikacji – to typ platformy z dostosowanymi narzędziami do określonych potrzeb i zadań. „Użytkownicy PasS otrzymują od dostawców wirtualne w pełni dostosowane do ich wymagań środowisko pracy. Tego rodzaju model chmury udostępniają między innymi Microsoft przez platformę Azure i Amazon za pośrednictwem Elastic Compute Cloud”.4 Model IaaS natomiast skierowany jest dla organizacji, gdzie występuje potrzeba posiadania wyłącznie zasobów technicznych. „Klient wykupuje konkretną liczbę serwerów, przestrzeń dyskową, czy pamięć obliczeniową. Użytkownik chmury (…) ma możliwość instalacji i konfiguracji systemu operacyjnego, systemów bazodanowych czy aplikacji końcowych. W modelu IaaS sprzedawane są między innymi serwery dedykowane, z których korzystamy w przypadku konieczności posiadania dobrego zaplecza hostingowego”.5 Jak pokazują powyżej zobrazowane modele dystrybuowania chmury widać, że rozpiętością obejmują praktycznie każdy wycinek działalności firmy z perspektywy infrastruktury, produktów już gotowych czy też ram do ich tworzenia.

Peany wygłaszane na temat automatyzacji, redukcji kosztów, szybkości działania, prostoty wdrażania chmury z pewnością świadczą na jej korzyść. Możliwości jakie daje oraz trend jaki wyznacza pokazuje, że należy brać ją pod uwagę w przypadku planowania inwestycji. Problem przed jakim stoją firmy nie polega tylko na tym, że są obciążone zakupem serwera, macierzy, komputerów. Należy pamiętać, że duża pula kosztów nie jest w ogóle poruszana, np. pobór prądu w serwerowniach, system monitoringu (zalanie, pożar, przeciążenie, wibracje), kadra czuwająca nad bezpieczeństwem, administrowaniem i wiele innych tworzą ogromne obciążenie finansowe. Wybierając chmurę jego zredukowanie jest możliwe. Jednakże zawsze pozostaje „ale”, które może powodować iż firmy nadal będą staczać mozolną batalię o rewitalizację zasobów, kadry etc. ponieważ obawiają się o bezpieczeństwo swoich danych. Czas pokaże czy standardy, które muszą spełniać zagraniczni dostawcy będą rzetelnie wdrażanie i faktycznie obecne. Niemniej zainteresowanie jest ogromne, co sprzyja rozwiązywaniu tych problemów i wątpliwości jakie implikują, przez co warto mieć nadzieję, iż możliwości oferowane przez chmurę nie będą niewłaściwie wykorzystywane, a przekonanie o jej walorach będzie rosło.

Peany wygłaszane na temat automatyzacji, redukcji kosztów, szybkości działania, prostoty wdrażania chmury z pewnością świadczą na jej korzyść. Możliwości jakie daje oraz trend jaki wyznacza pokazuje, że należy brać ją pod uwagę w przypadku planowania inwestycji. Problem przed jakim stoją firmy nie polega tylko na tym, że są obciążone zakupem serwera, macierzy, komputerów. Należy pamiętać, że duża pula kosztów nie jest w ogóle poruszana, np. pobór prądu w serwerowniach, system monitoringu (zalanie, pożar, przeciążenie, wibracje), kadra czuwająca nad bezpieczeństwem, administrowaniem i wiele innych tworzą ogromne obciążenie finansowe. Wybierając chmurę jego zredukowanie jest możliwe. Jednakże zawsze pozostaje „ale”, które może powodować iż firmy nadal będą staczać mozolną batalię o rewitalizację zasobów, kadry etc. ponieważ obawiają się o bezpieczeństwo swoich danych. Czas pokaże czy standardy, które muszą spełniać zagraniczni dostawcy będą rzetelnie wdrażanie i faktycznie obecne. Niemniej zainteresowanie jest ogromne, co sprzyja rozwiązywaniu tych problemów i wątpliwości jakie implikują, przez co warto mieć nadzieję, iż możliwości oferowane przez chmurę nie będą niewłaściwie wykorzystywane, a przekonanie o jej walorach będzie rosło.


1 P. Szmit, Cloud computing historia, technologia, perspektywy, s. 7. [w]: https://www.web.gov.pl/g2/big/2012_06/ebfa211f1a9f174c7517738f68df2d8b.pdf

2 Por. Ibidem, s. 5.

3 Ibidem.

4 Ibidem, s. 11.

5 Ibidem.

Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Polityka prywatności ZGADZAM SIĘ